www.yoveedesign.pl
facebook

Home

playersOFERTA

Pojęcie muzyki, określenie twórcy, form jej przekazu, zdefiniowanie stylów, czy gatunków stało się w dzisiejszych czasach tak „istotne”, że przestała być ona spostrzegana jako sztuka, a jak mawiał już Fryderyk Chopin „Nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia”.

W erze iPodów muzyka stała się jedynie zagłuszaczem innych ludzi. A przecież muzyka, której słuchamy być może nie określa tego, kim jesteśmy, ale stanowi piekielnie dobry punkt wyjścia. Gwiazdą nie jest osoba, której media opiniotwórcze nadadzą tę rangę. Gwiazdami są artyści, którzy budzą emocje, bo z emocji rodzą się ich dzieła. Steve Edmondson z Paradise Lost określił to następująco: „W momencie, kiedy tworzysz jesteś w stanie euforii. W stanie, w którym otaczające cię troski znikają, a najważniejsza dla ciebie jest muzyka, która właśnie powstaje. A kiedy ten proces zostaje zakończony, wówczas czujesz się jak Bóg, który stworzył coś z niczego…” Jimi Hendrix zaś mawiał: „Muzyka jest moją religią”. Eicca Toppinen z Apocalyptica kiedyś stwierdził: „Ludzie często pytają nas, jaki rodzaj muzyki gramy. A my odpowiadamy, że nie wiemy. Gramy po prostu Apocalypticę. To nasza muzyka, nie wiemy, jak inaczej można by to nazwać…” Muzyka – w każdym razie dobra muzyka – wyraża to, czego nie da się wyrazić w słowach. W tym kryje się jej sens i sekret. Jerry Hopkins w swojej pozycji „Nikt nie wyjdzie stąd żywy, Historia Jima Morrisona”, zauważył: „Zasłaniamy się muzyką po to, by się odsłonić…”

Inną sprawą pozostaje paradoks skomentowany przez Haruki Murakami: „Świat muzyki to cmentarz młodocianych geniuszy” trafnie uzupełniony wypowiedzią Lemmyego z Motorhead: „To znane, niewyjaśnione zjawisko: gitarzyści nagle stają się lepsi, gdy są już martwi.”

Muzycy, jeśli już wypadł Wam kontrakt egzystencji na tym świecie, a tworzenie i przekazywanie dźwięków w swoistej kompozycji sacrum i profanum w uporządkowanym chaosie, który trochę iskrzy i dymi, jest być może kiczowaty ale artystyczny, sprawia spełnienie definicji szczęścia, którą jest umiejętność sprostania swojej wyobraźni – zapraszamy do nawiązania współpracy z naszym impresariatem. Czekamy na materiały, gdyż „muzyk to taki ktoś, kto nigdy nie jest sam.” (cyt.: Antoni Libera) lecz miejcie również na uwadze, że „ bezsporny w równym stopniu jest talent, co jego brak.” (cyt.: Antoni Libera).